środa, 22 listopada 2017

Złoto, złoto, co się świeci!


Dziś gościnnie w Retro Kraft Shop, zatem przygotowałam coś wyjątkowego. Listopadowe, długie wieczory to idealny czas na odświeżanie wakacyjnych wspomnień i próby ich utrwalenia. To też postanowiłam zadbać o cudowne wspomnienia z podróży i przygotowałam pamiątkową paletę z ceramicznym talerzykiem, zakupionym przy jednej z pięknych bośniackich cerkwi. A że cerkiew to miejsce, gdzie złoto wiedzie prym, w takiej też stylistyce chciałam utrzymać otoczenie dla tej pamiątki. Paleta błyszczy się i mieni wszystkimi odcieniami złota. Przełamałam ten złoty blask wakacyjnym błękitem nieba:) Za sprawą ozdób i dodatków chciałam również oddać charakter i nastrój tego miejsca. Czy mi się to udało, dajcie proszę znać:)




Long, november evenings is the best time to refresh our holidays memories and try to keep them. So, I decided to take care about wonderful memories from my travel and I made the painting palette with ceramic plate, bought near to one of the beautiful bosnian church. Because of in that church the most important color is gold, I wanted to give my palette this style. The palette shines with all shades of gold. I broke the golden glow adding of vacation blue sky. Thanks to embellishments and chipboards I wanted to give mystery mood of this special place. Did I succeed? please let me know :)






Bazę mojego projektu stanowi drewniana paleta malarska. Po oklejeniu jej kartkami ze starej książki i papierem z motywem nut, całość pokryłam białym gesso. Po wyschnięciu, w wybranych miejscach, nałożyłam wzór przez maskę oraz pastę pękającą. Następnie dodałam koloru tworząc niebieskie tło, pochlapane obficie kawą, która często u mnie gości:)

A base of my project is wooden painting palette. First I sticked on the palette the old book page and sheet music and next I covered it by the white gesso. When the palette has dried I've applicated modeling paste through the stencil and cracle paste. Next I added the color to make blue background and than I splashed it with a lot of coffe.






Kolejny krok, to tworzenie kompozycji, w której wykorzystałam naturalną korę brzozy, korzonki oraz piękną, starą serwetkę. Długo walczyłam z sobą, żeby ją pociąć:) Piękne, ażurowe tekturki z Fabryka Weny potraktowałam najpierw shiny powder Antique Gold z 13arts, co nadało im cudownego, delikatnego złotego blasku.

My next step was the composition I used natural birch bark, curly moss and old, beautiful doily. It was really hard for me to cut it:) On the chipboards I put shiny powder Antique Gold 13arts, it made them so delicate, bright and shiny.




Po ułożeniu kompozycji i upewnieniu się, że wszystko dobrze się trzyma, dodawałam wosk oraz inkę gold turkusową, uwypuklając ornamenty powstałe dzięki masce oraz ozłociłam całość farbką Gold Glitter 13arts. Jest naprawdę świetna i można ją śmiało stosować zamiast brokatu. Na pracy widoczne pozostają jedynie złote, mieniące się opiłki.

Last step after arranged the composition, was applicated the wax and turquoise inka gold and application randomly Gold Glitter paint 13arts. This paint is really awesome, you can use it instead ordinary glitter. On your project remain visible only golden, shimmering filings.




Pracę pełną wspomnień wysyłam na: 






Wykorzystane produkty 13arts: Rainbow Color Duo Navy Blue, Gel Medium, Ayeeda Paint - Gold Glitter, Ayeeda Shiny Powder - Antique Gold




Pozdrawiam! 
Greetings!




środa, 8 listopada 2017

W kolorze nadziei / In the color of hope


Inspiracja dla Fabryki Weny. Drewniana zawieszka w kształcie serca, w nieco fantazyjno - steampunkowym wydaniu. Oprócz łapacza snów, trybików i nietypowego zastosowania shaker boxa z Fabryki Weny, wykorzystałam stare, zardzewiałe zamknięcie do słoika! Pamiętacie przetwory zamykane za pomocą grubej gumki i takich właśnie metalowych "dociskaczy" pokrywki? Jedynie myśl  mniej fantazyjno - steampunkowa, bo i nasza rzeczywistość bywa straszniejsza niż jakakolwiek opowieść z krainy fantazji...



wtorek, 31 października 2017

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie....

Któż z nas nie pamięta tego cytatu z "Dziadów" cz.II ? Ale ilu z nas pamięta o tej tradycji, zwyczajach, wierzeniach na pograniczu religii i pogańskich obrzędów? Wpis w art journalu z potrzeby przypomnienia o tym, co niestety odchodzi w zapomnienie... na rzecz 'psikusa i cukierków'...




środa, 25 października 2017

Miasto moje, a w nim..../My own city, in which...


Dziś ponownie mam przyjemność inspirować dla Fabryki Weny. Jesienny, pełen barw klimat mnie nie opuszcza, chociaż na większości blogów królują już świąteczne nastroje. Jesień wywołuje u mnie różne tęsknoty w przedziwnym nasileniu. I tak ostatnio bardzo mi tęskno za miastem, które opuściłam stosunkowo niedawno i za wszystkim co tam zostawiłam. Mój wpis w art journalu jest właśnie o tym szczególnym dla mnie miejscu, a to ile dla mnie znaczy, najlepiej oddaje fragment piosenki Czesława Niemena. I tak oto moja mała tęsknota wpisała się idealnie w aktualny temat na ArtGrupie ATC.



czwartek, 19 października 2017

Babie lato...

W końcu nastał ten niezwykły, pełen barw i zapachów czas babiego lata. Dla mnie to moment otwierania drzwi do innego świata, do innego wymiaru. Świata pełnego zadumy, tajemnic i tęsknot...  Wykorzystałam cytat z wiersza "Babie lato" Leopolda Staffa , którego twórczość jest bardzo bogata w utwory opisujące piękno jesieni i babiego lata właśnie. Wspaniale po nie sięgnąć w długie, jesienne wieczory. Poniżej cała strofa:

To, co sercu z snów się nie wyśniło, 
Chociaż miłość roi i przeczuwa, 
Co z obietnic nigdy się nie spełni, 
Jak z obłoków gry, które wiatr wełni,
Co nie wskrześnie w życie marzeń siłą:
Babie lato swą przędzą dosnuwa...

W takim temacie żurnalujemy z UHK Gallery


środa, 11 października 2017

Planować ważna rzecz!


Dziś, zgodnie z planem, inspiruję w Fabryce Weny. Ponieważ do końca roku już tylko nieco ponad dwa miesiące, pomyślałam, iż dobrze byłoby sprawić sobie jakiś planner. W Fabryce Weny pełna gama kalendarzy, naprawdę jest w czym wybierać! Ja zdecydowałam się na rozmiar A5 z czarną okładką i powstał taki oto egzemplarz:) Dacie wiarę, że wykorzystałam arkusz papieru The ScrapCake z kolekcji "Przytulne Święta"? 



piątek, 6 października 2017

Koncert jesienny....

Złota, polska jesień! Takiej bym sobie życzyła i takiej wypatruję. Jesienny, słoneczny blejtramik wbrew obecnie panującym szarościom.